Strona główna » Recenzje » Jojo Rabbit
Jojo Rabbit
l~|icon_pencil-edit~|elegant-themes~|outline

Magdalena Maksimiuk

Niewielu współczesnym twórcom uszłoby dziś na sucho żartowanie z Hitlera. Raczej niewielu przyszłoby też do głowy opowiadanie o wojnie w tonie komediowym. A jednak Taice Waititiemu, pochodzącemu z Nowej Zelandii, wybaczyć można wiele. Tym bardziej, że „Jojo Rabbit” to naprawdę niezły film.

Oto dziesięcioletni Jojo (Roman Griffin Davis) z własnej woli zapisuje się do Hitlerjugend, gdzie uczy się posłuszeństwa, wykonywania rozkazów i podstawowych technik operacyjnych, przeznaczonych dla dużo starszych, zaprawionych w bojach żołnierzy. Trafia tam pod wątpliwą opiekę rannego na wojnie a przez to niezdatnego do wojska kapitana Klenzendorfa (fantastyczny Sam Rockwell) i jego przypadkowej ekipy wyrzutków, którzy marzą o wielkości nazistowskiej Rzeszy.

Chociaż chłopiec przebywa wśród ludzi o określonym światopoglądzie, jest w gruncie rzeczy, jakby wbrew charakterystyce typowego członka młodzieżówki, bardzo wrażliwy, inteligentny, odważny i empatyczny, a zamiłowanie do określonej ideologii wynika raczej u niego z dojmującego braku w domu figury ojca, czy w ogóle autorytetu. Matka (Scarlett Johansson) jest wciąż nieobecna, ma własne sprawy i tajemnice, a siostra, prawdopodobnie dotychczas jedyna powiernica brata i towarzyszka jego dzieciństwa, zmarła, zanim zaczęły się wojenne troski.

Tak jak wiele dzieci w jego wieku, Jojo tworzy więc sobie wyimaginowanego przyjaciela. Kogoś zawsze obecnego i gotowego do pomocy, kto pojawia się na każde zawołanie. Tym przyjacielem jest sam Führer. Tymczasem sprawy wojenne przybierają coraz poważniejszy obrót, docierają do bram i domostw zwykłych ludzi. W mieście kręci się gestapo, dochodzi do masowych aresztowań i egzekucji, a co przyzwoitsi Niemcy chowają po domach uciekinierów pochodzenia żydowskiego.

Taika Waititi, Sam Rockwell i Roman Griffin Davis

Tak się akurat składa, że i w mieszkaniu małego Jojo przebywa gość „podwyższonego ryzyka”, w osobie wygadanej i nieustępliwej Elsy (Thomasin McKenzie), szkolnej koleżanki zmarłej siostry. Chłopiec staje przed wyborem moralnie dwuznacznym: czy wbrew poleceniom matki wydać uciekinierkę i przysłużyć się „wielkiej sprawie”, czy też usłuchać i być może zyskać prawdziwego przyjaciela?

Oglądanie wojny i terroru z perspektywy dziecka okazuje się więc w gruncie rzeczy dramatyczne i bolesne, a nawet najzabawniejsze żarty po pewnym czasie cichną, ustępując pola losom i historiom prawdziwych ludzi, uwikłanych w nie swoje konflikty. Najlepszym wyrazicielem tego wszystkiego, co złe i chore wokół, jest kapitan Klenzendorf, od początku jawiący się jako przegrany nazista i parias, rządzący grupą krnąbrnych dziesięciolatków. Chyba jednak tylko on dostrzega, co naprawdę się dzieje: kraj znajduje się u progu wielkiej, katastrofalnej przegranej, na jego czele stoi obdarzony umiejętnościami oratorskimi szaleniec z manią prześladowczą, a pozory należy zachować do końca dla podbudowania wątłego morale narodu.

„Jojo Rabbit” Waititiego od początku promowane było – przyznajmy dość myląco – jako komedia o Hitlerze, w którego wciela się sam reżyser. Twórca nie od dziś znany jest jako autor przełamujący stereotypy, myślący zupełnie poza utartymi schematami. Niedawno Hollywood, jakby przypadkiem, dało mu szansę wyjścia poza kino mocno niezależne, dzięki filmowi „Thor: Ragnarok”.

Tym razem pomysł był znacznie bardziej ryzykowny, bo za „Jojo” nie stała żadna wielka „marvelowa” machina. Pomysł zderzono więc z historią i z jej wyobrażeniem. Pod efektowną oprawą drzemie jednak głębszy sens, czasem ledwo zasygnalizowany, kiedy indziej dobitnie podkreślony. Okazuje się, że Waititi świetnie rozumie, czym dla dziecka może być poczucie osamotnienia i bezradności w wielkim, tragicznym świecie dorosłych. „Jojo Rabbit” to więc nie komedia, to próba rozprawienia się z trudną przeszłością czule, po ludzku.

MAGDALENA MAKSIMIUK

Kino nr 1-2/2020, © Fundacja KINO 2020

Jojo Rabbit

Reżyseria Taika Waititi. Scenariusz Taika Waititi na podstawie powieści Christine Leunens. Zdjęcia Mihai Malaimare Jr. Muzyka Michael Giacchino. Wykonawcy Roman Griffin Davis (Jojo), Thomasin Mckenzie (Elsa), Scarlett Johansson (Rosie), Taika Waititi (Adolf), Sam Rockwell (Klenzendorf), Rebel Wilson (Fraulein Rahm), Alfie Allen (Finkel), Stephen Merchant (Deertz). Nowa Zelandia, Czechy, USA 2019. Czas 108 min

Dystrybucja kinowa Imperial – Cinepix

VOD: Chili, iTunes, Player, Canal+, Rakuten, Vod.pl

Skip to content