Strona główna » Recenzje

Recenzje

Wielka wolność

Wielka wolność

W tytule filmu widzę prowokacyjną sugestię, że ta naprawdę wielka wolność nie ma nic wspólnego z wolnością oczywistą, podaną na tacy i tolerowaną przez innych. Prawdziwa wolność – potwierdzałoby to zresztą zakończenie filmu – to wolność transgresji – pisze Bartosz Żurawiecki.

czytaj dalej
Piosenki o miłości

Piosenki o miłości

„Piosenki o miłości” to kino „melancholijnego moralnego niepokoju”. Wydają się kontynuacją tego, o czym pierwszy po przełomie śpiewał Myslovitz na płycie „Miłość w czasach popkultury” – melancholii, która jest znakiem odmowy. Rezygnacji, która może być aktem oporu – pisze Anna Kaplińska.

czytaj dalej
Przeżyć

Przeżyć

Film odbiera się jak powieść graficzną, zbudowaną na silnych metaforach wizualnych, niedopowiedzianą i za krótką, gdyż ma pracować w głowie czytelnika – pisze Adriana Prodeus.

czytaj dalej
Inni ludzie

Inni ludzie

Najbardziej film Terpińskiej należy docenić nie za uszanowanie słowa, ale również ducha powieści Masłowskiej. Pisarka jest tricksterką, która ironią, sarkazmem prześwietla banał naszej kiczowatej codzienności, ale jednocześnie z wielką wrażliwością, wręcz czułością zagląda do ludzkich dusz – pisze Michał Piepiórka.

czytaj dalej
Drive My Car

Drive My Car

Hamaguchi kreśli zamaszyste portrety bohaterów i precyzyjnie rozkłada emocjonalne akcenty. Jeśli dodamy do tego mistrzowskie panowanie nad tempem narracji, a także wyrafinowaną konstrukcję fabularną, otrzymamy dzieło całkowicie spełnione – pisze Wojciech Tutaj.

czytaj dalej
Najgorszy człowiek na świecie

Najgorszy człowiek na świecie

To najlepszy film Joachima Triera. Dwugodzinna opowieść jest precyzyjnie napisana, wspaniale zagrana i zmysłowo sfilmowana przez Kaspera Tuxena. Daje sporo satysfakcji i aż się dziwię, że polska premiera nie została zaplanowana na walentynki – pisze Marek S. Bochniarz.

czytaj dalej
Córka

Córka

„Córka” w żadnym momencie nie hołduje najprostszym strategiom antypatriarchalnego buntu, ale ma w sobie więcej mocy niż najgorętsze korpofeministyczne tytuły – pisze Igor Kierkosz.

czytaj dalej
Licorice Pizza

Licorice Pizza

Andreson swoim filmem wyraża wdzięczność, że medium kina istnieje i wciąż można do niego nawiązywać, bawić się nim i na nowo kreować przyjemność. Pokazuje bohaterów, którym śpieszy się żyć, więc nie tracą czasu na chodzenie. Boją się, że nie zdążą się załapać, boją się, że stracą swoją szansę – pisze Adriana Prodeus.

czytaj dalej
Moje wspaniałe życie

Moje wspaniałe życie

„Grzegorzek potrafi celebrować życie – cieszyć się nim, ale równocześnie je bezwzględnie obnażać, kibicując przy tym swoim bohaterom, którzy nieporadnie bo nieporadnie, ale po swojemu prą do przodu. Czy nie tego właśnie najbardziej potrzebujemy? Potwierdzenia, że żadne życie nie jest wspaniałe? Dzięki temu może w końcu zauważymy, że to nasze jest nawet całkiem znośne” – pisze Michał Piepiórka.

czytaj dalej
Najmro. Kocha, kradnie, szanuje

Najmro. Kocha, kradnie, szanuje

„Z biografii Najmrodzkiego scenarzyści Mateusz Rakowicz (także reżyser filmu – to jego pełnometrażowy debiut) i Łukasz M. Maciejewski zaczerpnęli najbardziej widowiskowe elementy. Prawdziwą historię przekuwają w mit, usuwają czarne karty z życiorysu bohatera, dopisują, co trzeba, by król złodziei rzeczywiście był postacią, z którą chciałoby się konie – a może raczej dżinsy i whisky z Peweksu – kraść” – pisze Jakub Demiańczuk.

czytaj dalej
Aida

Aida

„[Reżyserka] znalazła świetne medium w osobie aktorki Jasnej Djuričić, grającej Aidę, na której twarzy zmęczenie miesza się z determinacją. Rozwiany włos, identyfikator bujający się na szyi… Chwilami się wydaje, że Aida jest odpowiedniczką zwykłej a „większej niż życie” hollywoodzkiej bohaterki, która uratuje, jeśli nie całą ludzkość, to przynajmniej parę osób. Jakimś żeńskim odpowiednikiem Schindlera” – pisze Bartosz Żurawiecki.

czytaj dalej
Złe baśnie

Złe baśnie

„Film jest satyrą na włoskie przedmieścia, na niższą klasę średnią i jej aspiracje, nakręcane przez telewizję Berlusconiego. I jest krytyką ostrą, wyrastającą jeszcze z ducha Pasoliniego, uznającego konsumpcjonizm za zagrożenie większe od faszyzmu, i Sergio Cittiego, kontynuującego tę tradycję w wersji buffo” – pisze Adam Kruk.

czytaj dalej
Teściowie

Teściowie

„Reżyserski debiut Kuby Michalczuka to komedia – przynajmniej w punkcie wyjścia, bo im dalej, tym częściej śmiech zamiera w gardle. Wbrew pozorom w tej opowieści o zderzeniu dwóch różnych światów więcej jest goryczy niż humoru” – pisze Jakub Demiańczuk.

czytaj dalej
Zupa nic

Zupa nic

„Na niewielkiej przestrzeni jednego mieszkania Dębska zamyka trzy pokolenia. Od mającej powstańczy rodowód babci, przez inteligenckich rodziców, po przeżywające pierwsze zauroczenia dziewczynki. Każde z nich żyje swoimi problemami, lecz najwięcej nagimnastykuje się „klasa pracująca”, która chcąc zapewnić godny byt najbliższym, musi kombinować. I choć reżyserka ujmuje to w serię komediowych scen […] opowiada o bardzo gorzkiej sprawie, jaką było systemowe poniżanie elit intelektualnych” – pisze Kuba Armata.

czytaj dalej
Biały Lotos

Biały Lotos

„[Serial opowiada] o świecie na granicy ostatecznego pęknięcia, tuż przed kompletnym zerwaniem umowy społecznej, świecie, w którym jeszcze działa kapitał, jako siła tworząca hierarchię, zapobiegająca rozlewowi krwi. Jeszcze działa, ale zaraz przestanie. Nie mamy alternatywy. Fikcje, które tworzymy, powodują jeszcze więcej cierpienia i tylko pogłębiają podziały, które chcemy zasypać. Ta mocna, jasna diagnoza to bardzo dużo. Zwłaszcza jak na serial telewizyjny z trupem na początku” – pisze Jakub Żulczyk.

czytaj dalej
Nomadland

Nomadland

„Nomadland” opowiada o nagłej utracie poczucia bezpieczeństwa i o konieczności przeprojektowania swojego życia. A to przecież stało się ostatnio doświadczeniem nie tylko głównej bohaterki filmu Zhao, 61-letniej Fern – pisze Kuba Armata.

czytaj dalej
Na rauszu

Na rauszu

Vinterberg nie ocenia swoich bohaterów, ani nie daje widzom wykładu na temat tego, jak alkohol niszczy wszystko i wszystkich dookoła. W znacznej mierze „Na rauszu” jest prowokacją: zanim alkoholowy ciąg zacznie rujnować życie Martina i jego przyjaciół, picie wydaje się wręcz atrakcyjne – pisze Jakub Demiańczuk.

czytaj dalej
Minari

Minari

„Minari” wymyka się schematom i tanim sentymentom. To zasługa doskonałego wyczucia amerykańskiego twórcy koreańskiego pochodzenia. Chung potrafi przekuć osobiste doświadczenie w uniwersalną opowieść o sile miłości i prozie życia – pisze Piotr Dobry.

czytaj dalej

Najnowszy numer

Prenumerata

Zobacz koniecznie

Nagrody Kina

Nasze książki

English issue

O nas

Newsletter

9 + 9 =

Skip to content